Hotel, konferencja prasowa połączona z krótkim pokazem produktu. Do tego lunch. Przedstawicielka firmy-sponsora konferencji stoi w kolejce po danie główne. W ręku trzyma talerz, z którego dojada resztkę sałatki z majonezem. Bardzo stara się wszystko zjeść, zanim dojdzie do pojemników z ryżem i potrawką z kurczaka. Jednak nie udaje się jej to. Trudno. Nakłada sobie porcję ryżu, przesuwając resztkę sałatki na talerzu sztućcami do nakładania ryżu służącymi wszystkim gościom. Osoba stojąca bezpośrednio za nią krzywi się i wychodzi z kolejki. Co ta osoba zapamięta z konferencji – fachowego prelegenta, interesujący produkt czy może odpychającą scenę z kolejki po lunch?
Często, zbyt często rezygnujemy z szacunku do jedzenia. Nie mamy na to czasu, gdzieś pędzimy, gdzieś jesteśmy spóźnieni, mamy coś ważniejszego do zrobienia. Traktujemy jedzenie jak bezwartościową czynność, której nie należą się ani odpowiednie warunki, ani odpowiednie zachowanie.
Tym niemniej jest to błąd, który pokazuje brak naszej kultury w obcowaniu z ludźmi. Gdy jesteśmy poza domem – na stanowisku pracy lub na wieczornym przyjęciu z klientami – obowiązują nas zupełnie inne zasady zachowania. Zasady, które służą jako komunikat dla drugiej osoby o treści: „Moje zachowanie oznacza szacunek dla ciebie, dla naszego spotkania i dla naszej relacji”. Więcej niż zwykła, międzyludzka grzeczność. Przestrzeganie tych zasad jest uwiarygodnieniem naszej pozycji w świecie biznesu oraz delikatną sugestią reputacyjną: „Jestem kulturalny i w podobnie kulturalny sposób prowadzę swój biznes”. A to może otworzyć całkiem nowe perspektywy zawodowe.
Zasady biznesowej etykiety dotyczą nie tylko jedzenia.
To też – na przykład – sposób dzwonienia przez telefon. Kiedy dzwonimy, lepiej nie czekać w nieskończoność. Jeśli nikt nie reaguje na nasz telefon, to prawdopodobnie nie może go w tej chwili odebrać. Lepiej więc anulować połączenie i spróbować za kilka minut niż natarczywie czekać na podniesienie słuchawki. W ten sposób unikamy o sobie opinii natręta.
Gdy już się przedstawisz, daj czas na odpowiedź odbiorcy. Często się zdarza, że kiedy inicjujemy rozmowę, zaraz po prezentacji rozpędzamy się, żeby wyłuszczyć sprawę w jakiej dzwonimy. Wiele firm w ramach oszczędności szkoli swoich pracowników w błyskawicznym załatwianiu spraw. Prowadzi to do pośpiechu, który jest odbierany jako brak szacunku i wpływa negatywnie na atmosferę całej rozmowy.
To też sposób zajmowania miejsc w samochodzie. Nie jest tak, że zawsze i wszędzie uprzywilejowanym miejscem jest miejsce z tyłu na prawo od kierowcy. Owszem, jest to prawda w przypadku samochodów z kierowcą i taksówek. Jednak jeśli samochodem kieruje sam właściciel, to najważniejsze miejsce znajduje się z przodu przy kierowcy.
To też sposób przywitania się. Niestety, wiele osób nie potrafi się pogodzić z tym, że zasady w biznesie różnią się od zasad etykiety towarzyskiej. Niektóre kobiety z niechęcią przyjmują, że mężczyzna ma prawo pierwszy wyciągnąć do nich dłoń. Nawet jeśli nie jest ważnym dyrektorem.
Podobne kłopoty zdarzają się podczas wsiadania do windy. Nie mają tu zastosowania zasady etykiety towarzyskiej – czyli przepuszczanie kobiet i osób starszych wiekiem. Pierwszeństwo mają osoby, które najwcześniej podeszły do windy. Nie funkcjonuje także hierarchia służbowa, ponieważ osoby na niskich stanowiskach mogłyby się nigdy nie doczekać na swoją kolej.
Wchodząc do windy, w której znajdują się inne osoby, powinniśmy z uśmiechem je pozdrowić.
Powitanie zawsze inicjuje osoba wchodząca do windy, nawet jeśli jest to osoba starsza lub zajmuje wyższe stanowisko służbowe. Jeśli do windy dosiada się ktoś bez słowa, nie wypada osobie będącej już tam wcześniej wyrywać się z „dzień dobry”. Będzie to odebrane albo jako upomnienie, albo zostaniemy uznani za gospodarzy tego urządzenia.
Przestrzeganie zasad etykiety biznesowej da ci poczucie pewności siebie w kontaktach z bogatszymi, sławniejszymi i starszymi przedsiębiorcami, politykami i menedżerami. Pozwoli ci również złapać oddech w zabieganym świecie tysiąca spraw na wczoraj i docenić siebie jako oazę spokoju i kultury.
Więcej porad m.in. jak zachować się podczas oficjalnych uroczystości biznesowych, jak dobrać garderobę, jakich błędów unikać w korespondencji biznesowej, znajdziesz w książce „Kultura biznesu. Normy i formy” Ireny Kamińskiej-Radomskiej (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2012). Książka jest dostępna w e-księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl. Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.
dla Wydawnictwa Naukowego PWN
Mariusz Ludwiński
redaktor i newsman do wynajęcia
kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.



