Ruchliwa ulica, centrum miasta. Profesjonalnie ubrana bizneswoman pogryza bagietkę owiniętą w torebkę celofanową. Z kanapki wycieka majonez, a ogórek kiszony wypada na chodnik. Nienaganny makijaż na twarzy kontrastuje z pozostałością po musztardzie wokół ust. Jeśli w tym momencie spotka kogoś z pracy, inwestycja w dobry wygląd przed wyjściem do pracy pójdzie na marne.