Social media są nowym sposobem komunikacji, który rządzi się własnymi prawami, kreuje nowych liderów opinii, stwarza nowe wyzwania. Oczywiście można dumnie nosić T-shirt z napisem „Nie mam konta na Facebooku”, tak samo jak można zamieszkać w pustelni i oddawać się kontemplacji. Można też nie wysyłać CV i oczekiwać na telefon od pracodawcy albo unikać serwisów zawodowych, takich jak LinkedIn czy GoldenLine. Ale czy w dzisiejszym świecie taka postawa się opłaca? Są marki, dla których nieobecność w mediach społecznościowych a zwłaszcza w tym najważniejszym , Facebooku, oznacza niebyt w naturalnym środowisku adresatów marki.
Tablica na profilu firmowym nie może być odzwierciedleniem strony firmowej. Facebook kreuje nowy świat marki, nową tożsamość. Oczywiście działania prowadzone na profilu muszą być spójne z komunikacją marki ale powinny być nastawione na interakcje z użytkownikami. Celem kampanii w social media nie jest kolekcjonerstwo, ale zaangażowanie użytkownika w dialog. Kupowanie fanów nie jest rozsądnym posunięciem, biorąc pod uwagę zasadę 1-9-90, która mówi, że 90 proc. użytkowników społeczności jedynie obserwuje, 9 - wchodzi w głębsze interakcje, zaś 1 - aktywnie uczestniczy w życiu marki. Ten 1 procent jest najcenniejszy - sprawia, że profil żyje. I dla tego 1 procenta aktywnych fanów, obrońców marki i prawdziwych „ewangelistów” warto podejmować działania.
Wsparcie aplikacjami konkursowymi
W pierwszym okresie życia profilu warto zainwestować w stworzenie aplikacji konkursowej, która pozwoli pozyskać dużą grupę fanów.
W przypadku konkursów z nagrodami istnieją znacznie większe szanse na zaangażowanie użytkowników - przynajmniej na jakiś czas - w życie fan page'a. Tak zdobyty fan, nawet jeśli pojawia się na fan page'u wyłącznie dla konkursu (co często jest efektem komunikacyjnego błędu myślenia zarówno po stronie klienta, jak i osób działających w jego imieniu) przynajmniej kilka razy aktywnie spotka się z generowanymi komunikatami (czyli nie tylko je zobaczy, ale również na nie zareaguje). Może nawet zapytać o szczegóły konkursu, terminy rozstrzygnięcia i sposób dostarczenia nagród. To już doskonały wstęp do głębszego angażowania. Ale to temat na odrębny artykuł… W każdym bądź razie fani są jak pszczoły - nie tylko produkują miód, ale i roznoszą pyłek na sąsiednie kwiaty.
Obecność marki na Facebooku staje się koniecznością, jeśli firma chce budować przywiązanie do marki. Umiejętne tworzenie a następnie zarządzanie ruchem na profilu pozwala na wzmacnianie lojalności i sympatii. Profil powinien być prowadzony z przymrużeniem oka, w końcu to fan page i każdy fan powinien mieć fun.
Pod patronatem:




