Przedsiębiorcy alarmują, że podniesienie składki rentowej zaszkodzi polskiej gospodarce. Zdaniem eksperta Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Jeremiego Mordasewicza, decyzja ta podniesie koszty pracy, zmniejszy popyt, zaostrzy konkurencję między firmami i jednocześnie zmniejszy ich konkurencyjność za granicą.
- Tłumaczenie, że podnosimy składkę po stronie pracodawcy, żeby nie zmniejszać konsumpcji po stronie pracowników nie jest właściwe, bo w Polsce konsumpcja nie jest problemem. Ona utrzymuje się na niezłym poziomie. Problemem jest niski poziom inwestycji - podkreśla Jeremi Mordasewicz.
Inwestycje w Polsce nie przekraczają 20 proc. PKB, a w takiej sytuacji nie możemy liczyć na szybką modernizację gospodarki i tworzenie nowych miejsc pracy.
Wyższe koszty pracy po stronie pracodawcy muszą odbić się również na pracownikach.
- Skoro pracodawcy będą musieli zapłacić ok. 6 mld zł więcej składki rentowej, o tyle mniej będą chcieli wypłacić pracownikom w postaci wynagrodzeń - argumentuje ekspert Lewiatana.
A to oznacza, że o podwyżkach można w tym roku zapomnieć.
Ewentualne skutki podwyższenia składki rentowej będą różne w zależności od regionu kraju. Inna będzie w dużych miastach, a inna w słabych gospodarczo regionach. Na wschodzie kraju można spodziewać się nawet częściowej redukcji zatrudnienia – prognozuje Jeremi Mordasewicz.



