Olga Kozierowska - twórczyni Sukcesu Pisanego Szminką, Dziennikarka TVN24 i Radia PiN
Czy kobietom jest trudno w świecie biznesu? By dokonać rzetelnej analizy, musielibyśmy podzielić ten świat na dwie części – świat własnego biznesu i świat korporacji. W pierwszym, kobiety radzą sobie bardzo dobrze i jak pokazują badania już co trzeci przedsiębiorca w Polsce to kobieta, co stanowi jeden z najlepszych wyników w Unii Europejskiej. Polskie bizneswoman, są przedsiębiorcze, innowacyjne i realizują swoje plany z pasją. Jedynym wyzwaniem, jeżeli spojrzymy na sektor MSP z perspektywy jego ogromnego potencjału , jest niechęć do podejmowania przez przedsiębiorczynie ryzyka finansowego, a dokładnie finansowania inwestycji ze źródeł zewnętrznych (fundusze zalążkowe, kredyty, nawet fundusze unijne), co może ograniczać rozwój ich firm. Jak pokazują badania przeprowadzone przez PKPP Lewiatan ponad 90% finansuje działalność i rozwój swego biznesu ze środków własnych. Dodatkowo kobiety prowadzące mikro i małe przedsiębiorstwa realizują często tzw. „ strategię mrówki”. Polega ona na tym, iż inwestują w jedną placówkę zamiast podjąć ryzyko ekspansji. W przypadku prowadzenia własnego biznesu problemem staje się także macierzyństwo. Ta bariera wiąże się z paradoksalnymi przepisami. A mianowicie – kobieta, która posiada działalność gospodarczą ma prawo tylko do zasiłku macierzyńskiego, którego wysokość jest wręcz śmieszna. Jeżeli urodziłaby dziecko w pierwszych dwóch latach prowadzenia firmy, w których to korzystałaby się ze zniżki przysługującej startującym przedsiębiorcom, otrzymałaby około 200 PLN zasiłku miesięcznie z czego mniej więcej 240 PLN i tak musiałby zapłacić ZUS’owi by w momencie choroby mieć opiekę. Czy nie jest to paradoks? Z jednej strony rząd mówi, że wspiera młodych przedsiębiorców, z drugiej namawia do rodzenia dzieci oferując becikowe, które starcza na pół wózka, z trzeciej zaś tworzy bariery i to właśnie tej grupie, która jest przedsiębiorcza i która może zaradzić problemowi starzejącego się społeczeństwa. Mężczyźni przecież tego nie zrobią…
Podsumowując, własny biznes to dla kobiet często filozofia życia, ale też często ucieczka przed szklanymi sufitami. I tu przechodzimy do drugiego, wspomnianego powyżej świata korporacji, gdzie dysproporcja na rynku pracy pomiędzy kobietami i mężczyznami jest bardziej widoczna. Ten świat nadal jest męskim światem, w którym kluczowe stanowiska zajmuje tylko 3 procent kobiet. Kobiety są tam gdzie jest dużo obowiązków, wymagana jest rzetelność, lojalność i odpowiedzialność. Rzadko zaś tam gdzie podejmowane są strategiczne decyzje, gdzie się tak na prawdę rządzi. Dodatkowo, jak wynika m.in. z raportu PWnet Menedżerka 2011 panie nadal zarabiają o 25-30% mniej aniżeli mężczyźni, wykonując pracę o takiej samej wartości, a aż 39% ankietowanych doświadczyło osobiście nierównego traktowania w firmie.
Jeżeli przyjrzymy się spółkom giełdowym zobaczymy, że szklany sufit jest nadal jedną z największych barier szans awansu dla kobiet, która przekłada się na ograniczony realny wpływ kobiet na strategię i wyniki firm. Wyniki badania Kobiety w spółkach giełdowych przeprowadzonego w tym roku na zlecenie GPW pokazują, iż tylko 12% kobiet zasiada w zarządach a 16% w radach nadzorczych spółek z Rynku Głównego oraz NewConnect pomimo tego, że kobiety pracujące w badanych spółkach są lepiej wykształcone niż mężczyźni. Niestety aż 42,5% spółek, które wzięły udział w badaniu, nie podejmuje żadnych działań na rzecz wyrównywania szans kobiet. Ponieważ tak niska jest reprezentacja kobiet w zarządach spółek niemożliwe jest zbadanie korelacji pomiędzy udziałem kobiet we władzach a wynikami finansowymi danej spółki, a to z pewnością pozwoliło by na pokazanie twardych dowodów stojących za tym by wreszcie zacząć wykorzystywać potencjał leżący w różnorodności.
Stereotypowe postrzeganie kobiet jest nadal barierą na drodze ich społecznego awansu i ogranicza wykorzystanie ich potencjału. Oczywiście w ostatnich latach można zauważyć ogromną zmianę na korzyść, jednakże daleko nam jeszcze do ideału.


