Start|Inspiracje|Publikacje|Filantropia odczarowana
02 Sty
2012

Filantropia odczarowana

Filantropia odczarowana

Pojęcie filantropii jest różnie rozumiane

Często kojarzy się ze staroświeckimi działaniami dobroczynnymi, balami charytatywnymi, podczas których możni tamtych czasów, bawiąc się, zbierali datki dla biednych. Trzeba odczarować to słowo. Nadać mu nowe współczesne znaczenie.

Większość z nas nie zauważa różnicy między pojęciami filantropia i charytatywność. Filantropia wywodzi się z idei humanizmu i oznacza dobroczynność, życzliwość (gr. philanthrōpia). Charytatywność zaś pochodzi od łacińskiego słowa charitativus, oznaczającego miłosierdzie chrześcijańskie wobec ubogich. Zarówno działalność charytatywna, jak i filantropijna wypływają z tych samych pobudek - chęci pomagania innym. Różnica polega na sposobie, w jaki się pomaga i formach tej pomocy. Podczas gdy działalność charytatywna powodowana jest zwykle impulsem i nie zobowiązuje do systematycznego pomagania – działalność filantropijną charakteryzuje przemyślane i systemowe działanie na rzecz rozwiązania konkretnych problemów społecznych.

 

Do prowadzenia działalności filantropijnej należy się przygotować w taki sam sposób jak do każdego przedsięwzięcia biznesowego, czyli określić, co chcemy zrobić, w jakim celu, dla kogo, z kim, jaki efekt chcemy osiągnąć i skąd będziemy wiedzieć, że rzeczywiście udało się nam odnieść sukces. Współcześni filantropi starannie planują swoje działania. Starają się działać w taki sposób, aby ich środki mogły przynieść jak najlepsze rezultaty. Takie podejście do pomagania nazywane jest też często filantropią strategiczną (ang. strategic philanthropy).

 

Na świecie coraz więcej osób indywidualnych angażuje się w działania filantropijne. Ostatni kryzys ekonomiczny wpłynął na nich motywująco. Głośno było niedawno o przedsięwzięciu amerykańskich potentatów finansowych, twórcy Microsoftu Billa Gates’a i inwestora giełdowego Warrena Buffett’a, którzy w słynnej inicjatywie „The Giving Pledge” zaapelowali do najzamożniejszych Amerykanów, aby przekazali połowę swojego majątku na cele społeczne inspirując do podobnych działań wiele innych znanych osób. Ale filantropią zajmują się na świecie zarówno potentaci finansowi, jak też osoby o średnich dochodach. W wielu środowiskach prowadzenie działań dobroczynnych jest po prostu w dobrym tonie.

 

W Polsce o filantropii indywidualnej niewiele się mówi. Jak pokazują badania postaw filantropijnych najzamożniejszych Polaków przeprowadzone ostatnio przez Fundację dla Polski, polscy filantropi często nie chcą mówić o swoich działaniach traktując je jako sferę prywatną i uważając, że nie wypada się nimi chwalić. To się jednak powoli zmienia i mimo, iż na przeszkodzie ich działań stoi biurokracja i stereotypowe, często negatywne postrzeganie przez społeczeństwo działań filantropijnych, rośnie liczba polskich filantropów, a część z nich zaczyna otwarcie mówić o swej działalności.. Jak pokazują wyniki powyższych badań, skala rocznej pomocy udzielanej przez zamożnych polskich przedsiębiorców, którzy wzięli w nich udział, wynosi zazwyczaj około miliona złotych, a są też i tacy, których pomoc ta sięga 2, 3 a nawet 10 milionów złotych. Można więc powiedzieć, że ta fanaberia, jak nazywają niektórzy działania filantropijne, zaczyna mieć już całkiem znaczący wkład w życie społeczne.

 

Rożne bywają motywacje filantropów, ich zainteresowania i sposób działania. Jednak wszyscy współcześni filantropi, zarówno w Polsce, jak i za granicą, zwracają uwagę na to, aby ich pomoc przynosiła konkretne rezultaty. Chcą mieć pewność, że ich pieniądze są wykorzystywane efektywnie i zgodnie z przeznaczeniem. Nowoczesna filantropia powinna bowiem powodować istotną społeczną zmianę, a jednocześnie być dopasowana do oczekiwań, aspiracji i zainteresowań darczyńców. Tylko wówczas ma szansę przynieść wartościowe efekty społeczne, a samym darczyńcom dać prawdziwą radość i satysfakcję.

 

Akutalizowane: poniedziałek, 02 stycznia 2012 14:33

lifestyle

Podaruj roze

Ostatnie komentarze: