Start|Inspiracje|Publikacje|Kobiety są naturalnymi inwestorami w nieruchomości
25 Sty
2012

Kobiety są naturalnymi inwestorami w nieruchomości

Psychologiczne i kulturowe uwarunkowania sprawiają, że kobiety są naturalnymi inwestorami w nieruchomości

Kobiety widzą wartość tam, gdzie mężczyźni oczekują szybkiego zysku

Na pytanie „Czy chcesz zainwestować w nieruchomości”, w normalnych warunkach większość mężczyzn odpowie: „A ile mogę zarobić?”. Wtedy doradca lub sprzedający zacznie przedstawiać liczby określające miesięczny czynsz, dochody pozaczynszowe (np. procent od reklamy na ścianie lub na dachu budynku) i ogólny zwrot z kapitału. Kobiety raczej spytają: „Co to za nieruchomość?”. Doradca lub sprzedający zacznie wtedy opisywać aktualny sposób wykorzystania nieruchomości, lokalizację, warunki gospodarcze w okolicy, możliwości remontów czy modernizacji. W efekcie kobiety mogą ocenić ogólną zasadność inwestycji bez psychicznego nacisku w postaci wyobrażenia zysku co miesiąc przychodzącego na konto bankowe. Mężczyźni muszą włożyć więcej wysiłku w podjęcie inwestycyjnej decyzji, ponieważ od samego początku widzą przed oczami finansową marchewkę.

Nieruchomości jako inwestycje charakteryzują się małą płynnością (żeby je sprzedać, trzeba sporo czasu), nie można ich w prosty sposób podzielić i sprzedać (chyba że mowa o wielomieszkaniowym budynku), utrzymanie ich w stanie do użytkowania wymaga wkładów pieniężnych (drobne naprawy i większe remonty). Ogarnięcie wszystkich niuansów wymaga czasu, zaangażowania i chęci – tymczasem mężczyźni szybko denerwują się nawet podczas bezbramkowego meczu piłki nożnej w telewizji. Kobiety lepiej też radzą sobie z myśleniem o kilku rzeczach na raz i z planowaniem działań w czasie. Naprawdę rzadko który mężczyzna potrafi zaplanować obiady na cały tydzień. Zwykle po prostu otwiera lodówkę i bierze to co tam znajdzie. Ewentualnie pójdzie do sklepu kupić coś prostego do przyrządzenia.

Bardzo ważną kwestią jest również społeczny wizerunek: wielu mężczyzn w ogóle nie widzi się jako inwestorów-bezpośrednich właścicieli nieruchomości. Nie mają nic przeciwko chodzeniu w garniturze i ściąganiu czynszu z lokatorów, ale stereotypowe „sprzątanie kibli” kłóci się z wymuskanym obrazem inwestora. Co innego kupić jednostki funduszu inwestującego w nieruchomości – tylko że nie jest to inwestowanie w nieruchomości, a raczej inwestowanie w instrumenty finansowe.

Kobiety natomiast lepiej rozumieją, że znaczące korzyści najczęściej wiążą się z wyrzeczeniami. Posiadanie dziecka jest wspaniałe, ale kosztuje wiele nerwów i nieprzespanych nocy. Życie z partnerem jest cudowne, ale trzeba zaakceptować niektóre jego głupie wybryki i dziecinne nawyki. Robienie kariery zawodowej przynosi wielką osobistą satysfakcję, ale na każdym kroku trzeba udowadniać swoje kompetencje i walczyć z dyskryminującymi uprzedzeniami.

Wyjątkowo interesujące są dyskusje towarzyszące mniej znanym formom inwestowania w nieruchomości np. timeshare. Timeshare polega na tym, że inwestor posiada ograniczone w czasie prawo dotyczące nieruchomości atrakcyjnie położonej, zazwyczaj w znanym kompleksie wakacyjnym. Inwestor może użytkować tę nieruchomość sam, wynająć innej osobie lub wymienić na prawo do użytkowania innej nieruchomości w określonym czasie. Kobiety zastanawiają się nad kwestiami bezpieczeństwa, stanu nieruchomości podczas zmiany użytkowników, atrakcyjnością turystyczną innych nieruchomości, na które można wymienić swoje czasowe prawo użytkowania. W tym czasie mężczyźni porównują koszty takiej inwestycji z cenami zwykłych wycieczek za granicę.

W miarę nabywania doświadczenia inwestycyjnego różnice między inwestorami-kobietami a inwestorami-mężczyznami zacierają się. Bieżące zarządzanie nieruchomością, rozwiązywanie nagłych wypadków, monitorowanie rynku i zarządzanie portfelem inwestycyjnym faworyzuje osoby, które łączą kobiecą troskę, zdolność przewidywania i intuicję z męskim nastawieniem na sukces i odsuwaniem emocji przy trudnych decyzjach. Jednak na początku przygody z inwestowaniem w nieruchomości kobiety posiadają naturalną przewagę.

Inspiracją tekstu i źródłem fachowych informacji o nieruchomościach jest książka „Inwestowanie w nieruchomości na rynkach międzynarodowych” Marii Anastazji Wiśniewskiej (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.

dla Wydawnictwa Naukowego PWN
Mariusz Ludwiński, redaktor i newsman do wynajęcia
kontakt: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Akutalizowane: środa, 25 stycznia 2012 14:17

lifestyle

Podaruj roze

Ostatnie komentarze: