Start|Szkolenia|Artykuły w etykiet: biznes
Artykuły w etykiet: biznes

Jednoosobowa działalność gospodarcza

środa, 17 września 2008 22:43 Opublikowane w Działalność gospodarcza

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Biznesplan

poniedziałek, 03 listopada 2008 19:11 Opublikowane w Napisz biznesplan

Dlaczego warto napisać biznes plan?

Pobierz przykładowy biznes plan.

Najbardziej wpływowe kobiety świata

środa, 17 września 2008 22:08 Opublikowane w Kobiety sukcesu

Najbardziej wpływowe kobiety świata  

Biznesplan

wtorek, 02 lutego 2010 14:59 Opublikowane w Narzędzia

Pobierz przykładowy Biznesplan

Nie wiesz jak napisać Biznesplan? Na tej podstronie znajdziesz opis z przykładem.

How to get rich

wtorek, 04 listopada 2008 22:55 Opublikowane w Biznes

How to Get Rich

Autor: Donald J.Trump

Wywiad z Iwoną Kossmann

wtorek, 27 września 2011 11:12 Opublikowane w Olga pyta

Wielkie plany wielkiej kobiety
Kobieta pistolet – tak nazywają ją w świecie biznesu. Przedsiębiorcza, kreatywna, charyzmatyczna. Matka dwójki dzieci. Na wszystko znajduje czas. Teraz podejmująca nowe wyzwanie – postanowiła zmienić Puls Biznesu. A jak to zrobi? O tym Iwona Kossmann – Prezes Bonnier Business opowiada w wywiadzie z Olgą Kozierowską.

Olga Kozierowska: Puls Biznesu pod przewodnictwem kobiety, przechodzi właśnie największą metamorfozę od chwili pojawienia się na polskim rynku w 1997 roku. Czym podyktowane są tak duże zmiany?

Iwona Kossman: Zmiany w "Pulsie Biznesu" oraz całej spółce Bonnier Business Polska to odpowiedź na potrzeby rynku. Zauważalne są dwie tendencje, pierwsza dotyczy dużo większego zainteresowania przedsiębiorców tym co dzieje się na rynku, jak mogą wykorzystać zmiany w przepisach, jak nawiązać szybko współpracę z partnerami biznesowymi, za każdym razem ważna jest jednak wiarygodność informacji, które otrzymują oraz czas w jakim do nich docierają. Druga tendencja to zmiana w konsumpcji mediów z jednej strony podyktowana rozwojem technologicznym i wprowadzaniem na rynek coraz to nowych narzędzi jak tablety czy smartfony.

 

OK: W dzienniku pojawi się także NOWA SEKCJA DLA małych i średnich firm. Na jakiej podstawie będzie dobierana tematyka dla tego grona czytelników? Czy ta grupa to „przyszłość”

IK: Mali i średni przedsiębiorcy to bardzo liczna grupa w naszym kraju (190 tys wg GUS). Wielu z nich to nasi wierni czytelnicy, są z nami od wielu lat i zawsze byli dla nas ważni o czym świadczy chociażby ranking Gazel Biznesu. Nowa sekcja w dzienniku powstała w oparciu o liczne badania potrzeb czytelniczych właśnie wśród małych i średnich przedsiębiorstw, które chcąc się rozwijać potrzebują właściwego i wiarygodnego źródła informacji. To wlaśnie sami przedsiębiorcy nam podpowiedzieli co jest dla nich kluczowe i istotne. Nasza dotychczasowa sekcja wprowadzająca "Puls Dnia" była i jest dla nich ważna, ale potrzebowali pogłębionych informacji o przetargach, możliwościach pozyskania kapitału etc. - stąd decyzja o nowej sekcji.

 

OK: Nowoczesne technologie też są w zasięgu Pani zainteresowań. Czy widzi Pani duży potencjał w mobilnych aplikacjach na tablety i smartfony?

IK: Oczywiście że tak, Bonnier Business Polska jest częścią globalnej grupy mediowej Bonnier, która posiada w swoim portfolio wszystkie narzędzia komunikacji, jesteśmy jako grupa pionierem w tym zakresie. W Polsce ten segment zaczął rozwijać się stosunkowo niedawno, my świadomie wchodzimy w niego teraz kiedy wiemy dokładnie czego potrzebują nasi czytelnicy. Jak już wspomniałam, w biznesie liczy się wiarygodna i szybka informacja a połączenie Pulsu Biznesu i mobilnych aplikacji daje 100% sukcesu każdemu przedsiębiorcy.

 

OK: Czy tego typu rozwiązania nie wyprą drukowanych gazet?

IK: Nie, nie boimy się o to. Kiedyś mówiło się, ze telewizja wyprze kino a jednak tak się nie stało. Dokładnie taką samą sytuację mamy teraz, kiedy wchodzą aplikacje mobilne, smartfony i inne rozwiązania. Dla nas oznacza to jedynie powiększenie grona odbiorców i wielokanałową dystrybucję naszych treści. Dodatkowym faktem potwierdzającym naszą wiarę w przyszłość prasy drukowanej jest wprowadzenie nowego tytułu Puls Biznesu Weekend, społeczno-biznesowego magazynu.

 

OK: Jak Pani zdaniem będzie wyglądała przyszłość branży wydawniczej?

IK: Patrząc na spadki sprzedaży powinnam powiedzieć, ze może być różnie jednak patrząc na liczbę wprowadzanych nowych tytułów - powinnam być optymistką. Wydawnictwo jest przedsiębiorstwem i jeśli jego produkt odpowiada potrzebom rynku to- jak każde sprawne przedsiębiorstwo - będzie się dalej rozwijać.

 

OK: Co oprócz informacji biznesowych znajdą w Pani dzienniku kobiety ;)? (jeżeli już można to może kilka słów o tym konkursie / rankingu)

IK: "Puls Biznesu" dostrzega i docenia rosnącą rolę kobiet w polskim biznesie. Najbardziej przedsiębiorcze z nich stworzą ranking "100 Kobiet Biznesu", który ukaże się na początku grudnia. Publikacji będzie towarzyszyła gala, podczas której zostaną przyznane wyróżnienia paniom nadającym rytm polskiemu biznesowi.

 

Kobiety w biznesie

czwartek, 08 września 2011 08:16 Opublikowane w Kongres kobiet

KOBIETY W BIZNESIE SIĘ LICZĄ. KOBIETY W ZARZĄDACH SIĘ OPŁACAJĄ

Przykłady ze świata dowodzą, że obecność co najmniej trzech kobiet w zarządzie wpływa pozytywnie na wyniki finansowe firmy – zwrot z kapitału wzrasta o 10%, a zysk przed opodatkowaniem o kolejne 46%. Tymczasem szklany sufit wciąż istnieje – w polskich spółkach liczba kobiet w organach zarządczych nie przekracza jedności.

Biznes plan

środa, 12 sierpnia 2009 10:11 Opublikowane w Newsy-SPS
Nie wiesz jak stworzyć biznes plan?

Na tej stronie znajdziesz zarówno dokładny opis biznes planu, wytyczne, a także przykłady do pobrania...

Wywiad z Olgą Adler

czwartek, 12 stycznia 2012 11:13 Opublikowane w Olga pyta

Zaczynała w obcym kraju, w nowej branży. Nie znała rynku, nie miała kontaktów ani gotowego portfolio. A jednak osiągnęła spektakularny sukces.

O tym jak tego dokonała opowiada w wywiadzie z Olgą Kozierowską.

 

Olga Kozierowska: Mieszkasz w Stanach od 8 lat, od 7 prowadzisz swój własny biznes. Czy początki były trudne?

Olga_AdlerOlga Adler: Początki były trudne, ponieważ zaczynałam w nowym kraju i w nowej dla mnie branży. Nie miałam tu żadnych znajomych ani kontaktów, nie znałam tutejszego rynku, produktów ani dostawców i, co najważniejsze, nie miałam portfolio, które mogłabym zaprezentować potencjalnym klientom. Tymczasem w moim biznesie najważniejsze są zdjęcia skończonych projektów oraz listy polecające - ja nie miałam ani jednego ani drugiego. Projekty, które zrobiłam w Polsce, to były nowoczesne apartamenty, coś, co w Connecticut, gdzie mieszkam, praktycznie nie istnieje. Musiałam więc zaczynać od zera i moje pierwsze dwa projekty na Manhattanie zrobiłam za darmo – po to, żeby zbudować portfolio.

OK: Czy to przypadek, iż założyłaś firmę w Stanach, a nie w Polsce?

OA: To był zupełny przypadek. W czasie, kiedy zaczynałam rozważać zmianę zawodu i założenie własnej firmy w Warszawie, poznałam mojego przyszłego męża w czasie podróży służbowej do Nowego Jorku. Zaiskrzyło i 6 miesięcy później byłam już w Stanach.

OK: Czy sądzisz, że tutaj, w Warszawie, byłoby Ci łatwiej/trudniej?

OA: Nie wiem, bo nigdy nie spróbowałam w Polsce prowadzić własnej firmy. Pamiętam jednak jeszcze z Polski, że moi znajomi, którzy mieli własne sklepy, firmy PR-owe lub producenckie, zawsze narzekali na biurokrację, ograniczenia i niejasne przepisy podatkowe. W Stanach założenie firmy zajęło mi 1 dzień i zrobiłam to bez wychodzenia z domu, przez Internet. Mieszkałam wtedy w Stanach 6 miesięcy i nie miałam nawet jeszcze zielonej karty, jedyne, co było mi potrzebne to numer ubezpieczenia socjalnego i konto w banku.

OK: Interior design w Polsce to ciągle dynamicznie rozwijająca się dziedzina. Jak to wygląda w Stanach?

OA: To jest bardzo nasycony rynek. Jest tu chyba tylu dekoratorów wnętrz ilu agentów nieruchomości. J Poziom i zakres usług zaczyna się od osób, które zajmują się tylko doborem mebli i akcesoriów, a kończy na projektantach wnętrz, którzy pracują wraz z architektami (a czasami zamiast nich) i projektują całe domy. Są też tacy, którzy oferują bardzo niedrogie usługi przez Internet.

OK: Skąd czerpałaś inspirację do modelu biznesowego własnej firmy? Czy opierałaś się na intuicji, czy może miałaś doradcę albo mentora?

OA: Muszę powiedzieć, że moje doświadczenie z Polski, gdzie prowadziłam działy PR, zarządzałam kampaniami i projektami dla kilku lub kilkunastu klientów jednocześnie, bardzo mi się przydało przy tworzeniu mojej firmy. Budowanie marki, dobór pracowników, planowanie kampanii marketingowych, zarzadzanie finansami firmy – na  początku wszystko to robiłam sama i intuicja mnie nie zawiodła w podejmowaniu właściwych decyzji. Projektowanie to może 25% tego, co robię, pozostały czas zajmuje mi marketing, pisanie artykułów, książek i bloga. Sama wiedza o designie na pewno nie wystarczy, aby stworzyć i prowadzić firmę. Po przyjeździe do Stanów, prawie natychmiast zapisałam się na NYU (New York University) na kurs Business of Interior Design. Poznanie sytuacji prawnej i finansowej mojej nowej branży bardzo mi pomogło uniknąć pomyłek i błędów, które są zmorą projektantów wnętrz. Z biegiem czasu zaczęłam się otaczać osobami, które inspirowały mnie i pozwoliły mi rozwijać się jako businesswoman.

OK: Stawianie na własne nazwisko to ryzykowna strategia, bo stawia się wówczas wszystko na jedną kartę. Czy też tak to odbierasz?

OA: W świecie designu marka to jest wszystko. Branding zawsze był moja pasją i początkowo wymyśliłam wiele fajnie brzmiących nazw dla mojej firmy, ale doszłam do wniosku, że łatwiej jest stworzyć markę opartą na nazwisku projektanta, a później zawsze można ją rozwinąć w innych kierunkach. Moje nazwisko jest moją marką i klienci chcą pracować ze mną, bo jest to marka rozpoznawalna. Dzięki temu, że firma nosi moje nazwisko, jestem często rozpoznawana przez osoby, których nigdy wcześniej osobiście nie spotkałam.

OK: Czy Twoje europejskie korzenie są atutem dla Twoich amerykańskich klientów?

SunroomOA: To zdecydowany atut. Ameryka jest wciąż zapatrzona w Europe i bardzo często moi klienci proszą mnie o zaprojektowanie domu w stylu French Country albo English Manor. Dodatkowym atutem jest fakt, że wiele podróżowałam po Azji i Afryce, co daje mi unikalny wgląd w różnorodne klimaty kulturowe. Według mnie, to właśnie umiejętność mieszania stylów i kultur jest moim największym atutem.

OK: Czy sądzisz, że Twój styl jest pod wpływem amerykańskiego designu? Czy gdybyś prowadziła firmę w Polsce, różniłby się?

OA: Z cala pewnością! Moi amerykańscy klienci mają zdecydowanie bardziej tradycyjne gusta niż mój własny i zajęło mi trochę czasu, żeby się do tego przyzwyczaić. Moje projekty w Warszawie były dużo bardziej nowoczesne, wnętrza były prostsze, bardziej otwarte. W mojej pracy tutaj staram się wplatać do tych bardziej tradycyjnych przestrzeni nowoczesne elementy, takie jak moje ulubione krzesło Ghost firmy Kartell.

OK: Nie byłaś w Polsce od 5 lat, czy Twoja wizyta ma charakter prywatny, czy zawodowy?

OA: Prywatny i zawodowy. Oczywiście zobaczę się z rodzina i przyjaciółmi, ale przyleciałam także spotkać się z potencjalnym klientem w Warszawie i z moją przyszłą agencją PR. Zdecydowanie planuję rozpocząć kilka projektów w Europie w 2012.

OK: Czy w swojej firmie zatrudniasz kobiety, czy płeć współpracowników nie ma dla Ciebie znaczenia?

OA: Tak się składa, że wszyscy moi etatowi pracownicy to kobiety, podobnie jak wielu z moich podwykonawców i artystów, z którymi pracuję na co dzien. Z mojego doświadczenia wynika, że kobiety są lepszymi słuchaczami, a w pracy z klientem słuchanie i wczuwanie się w potrzeby innych jest najważniejsze.

OK: W jaki sposób pozyskujesz klientów?

OA: Najlepsi klienci to ci, którzy przychodzą z polecenia. Oni już znają moją prace z domów swoich przyjaciół czy rodziny, i cenią je. Drugim źródłem klientów jest Internet. Byłam jednym z pierwszych projektantów na wschodnim wybrzeżu, którzy mieli stronę internetową w 2004 roku. Ludzie odwiedzają moją stronę, żeby zobaczyć moje projekty, ale także żeby czytać mój blog i dostawać mój cotygodniowy magazyn on-line, w którym dzielę się radami I pomysłami na urządzanie wnętrz.

OK: Co radziłabyś osobom, które wyjeżdżają za granicę, by tam założyć swój własny biznes?

powder_roomOA: Radzę, żeby umówiły się na kawę z kimś, kto przeszedł tę sama drogę. Znalezienie mentora pozwoli uniknąć pomyłek I dotrzeć do celu dużo szybciej, niż gdyby próbowało się samemu metodą prób i błędów. Warto też zapoznać się z sytuacją prawną w danej branży. Wiele krajów ma listy zawodów, które wymagają specjalnych szkoleń i licencji. Ważna jest także cierpliwość i zgromadzenie zapasów finansowych, na co najmniej 6 miesięcy, czyli czas, kiedy firma się rozwija, tak, aby codzienny strach o finanse nie paraliżował i nie odbierał odwagi do podejmowania ryzyka.

OK: Rozmawiamy na początku roku. Jakie wyzwania i plany rysują się przed Olga Adler Interiors?

OA: Pracuję nad moją drugą książką – poradnikiem dla kobiet, które chcą same urządzać wnętrza i potrzebują książki, która poprowadzi ich krok po kroku do celu. Ta książka będzie dostępna wyłącznie jako e-book. Zaczęłam też serię Olga Adler’s Decorating Tip of the Day. Te krótkie, codzienne porady można znaleźć na moim fanpage’u: http://www.facebook.com/olgaadlerinteriorsfairfieldcounty

W planach mam też segment telewizyjny poświęcony dekorowaniu wnętrz – być może w Polsce…

Razem dla rozwoju biznesu

środa, 28 września 2011 12:21 Opublikowane w Konferencje

PROGRAM WSPÓŁPRACY ZWIĄZKU PRACODAWCÓW WARSZAWY I MAZOWSZA Z URZĘDEM PRACY M.ST. WARSZAWY

Program powstał z myślą o wspieraniu przedsiębiorców działających na terenie m.st. Warszawy poprzez działania informacyjne i doradcze. Program ma na celu zintensyfikowanie współpracy stołecznych przedsiębiorców z publicznymi służbami zatrudnienia oraz innymi agendami działającymi na rzecz rozwoju przedsiębiorczości.

Strona 1 z 4

lifestyle

Podaruj roze

Ostatnie komentarze: